Koncepcja czasu umysłowego na podstawie "Pani Dalloway" Virgini Woolf

Małgorzata Nowakowska


Max Jammer, zdobywca nagrody Abraham Pais, uważa że od samego początku historii człowieka „ czas…nie zamknięty jeszcze w ramach pojęcia”(1) nabrał ogromnego znaczenia dla myśli ludzkiej (266). Czas jako pojęcie ewoluował przez wieki i nadal odgrywa ważną rolę w nauce, humanistyce oraz codziennym życiu. Współczesny człowiek postrzega czas jako zegar, który porządkuje dzień i karze niepunktualność poprzez wybijanie godzin i ogłaszanie kolejnego początku o świcie. W rezultacie, dzisiejsze życie staje się zapracowane i aktywne, codzienne obowiązki muszą być ukończone na czas, przynajmniej godzina dziennie powinna być poświęcona na odpoczynek i siedem godzin na sen. Jak łatwo zauważyć, ciało człowieka działa pod wpływem czasu zegarowego, ale czy umysł ludzki również ulega wpływowi zegara? Jeśli weźmiemy pod uwagę dzieła modernistycznej pisarki, jaką jest Virginia Woolf, która starała się „ uchwycić prawdziwą esencję życia na kartce” (Oldham 36) używając techniki strumienia świadomości, dojdziemy do wniosku, że rozum człowieka nie może być zdyscyplinowany poprzez czas zegarowy. Rozważając Panią Dalloway, jedną z najwcześniejszych powieści pani Woolf, należy zaobserwować, że umysł ucieka zegarom i kreuje swoje własne, subiektywne pojęcie czasu.

Procesy pamięciowe i myślenia bohaterów wspomnianej wyżej powieści, potwierdzają, iż umysł nieświadomie „przełącza” się pomiędzy teraźniejszością a subiektywną przeszłością. Przykładem może być tutaj przypadek Klarysy Dalloway, tytułowej bohaterki powieści. W ciągu dnia, Pani Dalloway zagłębia się we wspomnieniach z własnej młodości. Chociaż zegar Big Ben’a wybija godzinę za godziną, Klarysa wydaje się nie być „ obecna”. Klarysa jest pochłonięta przez swoją przeszłość, którą stara się ocenić pod względem wyborów jakie dokonała. Bohaterka jest świadoma przygotowań do przyjęcia, które wydaje, jednak podświadomie jest nadal zajęta przez scenę jej pocałunku z Sally Seton. W konsekwencji, powieść prezentuje zarówno obecny postęp życia Klarysy jak i gwałtowne przeskoki pomiędzy wymiarami czasowymi umysłu bohaterki. Szczególnie istotny może być fragment ukazujący myśli Pani Dalloway kiedy wraca do domu po wizycie w kwiaciarni. Wchodząc po schodach do swojej sypialni, Klarysa wydaje się być jedynie nieznacznie świadoma upływającego czasu. Spoglądając na swoje czyste łóżko, zdejmuje kapelusz. W tym momencie przypomina sobie co czytała przed zaśnięciem poprzedniej nocy oraz swojego męża, który nalegał żeby spali oddzielnie odkąd Klarysa zachorowała. Pani Dalloway zwraca teraz swoje myśli ku samej sobie oraz temu, „ czego jej brakuje” (36). Szybkie oraz „nagłe objawienie” (36), poczucie bycia mężczyzną, zmusza Klarysę do zastanowienia się nad kwestią miłości. Leżąc na łóżku, Pani Dalloway skupia się na „zakochiwaniu się w kobietach” (37). Przypomina sobie teraz swoje pierwsze wrażenia na temat Sally Seton oraz przywołuje moment w którym ją pierwszy raz zobaczyła. Następnie wymiar czasowy zmienia się, Klarysa przypomina sobie lato kiedy przyjechała do Bourton. Jej myśli płyną od jednego obrazu przeszłości do innego aż do momentu w którym przypomina sobie Peter’a Walsh’a i linia jej myśli zmienia kierunek (Woolf 35-37). Opisany fragment podkreśla, że przeszłość nieprzerwanie zajmuje umysł człowieka oraz że człowiek zdolny jest przywołać ją bez wysiłku. Z tego też powodu, rozum będzie zawsze uciekał zegarom i rządził się prawami swojego własnego, subiektywnego oraz podświadomego czasu.

Innym czynnikiem który rozprasza uwagę i uniemożliwia zdyscyplinowanie myśli jest sen na jawie lub też marzenie senne. James Naremore, w swojej pracy o Virginii Woolf twierdzi, że obrazy przywołane w powieści kreują jej „senny charakter”, co więcej, „prawie każda myśl bohaterów (…) jest rodzajem marzenia sennego” (80). Przykładem może być przyjaciel Klarysy, Peter Walsh, który nie tylko zagłębia się w rozważaniach na temat życia Pani Dalloway oraz ich wspólnej przeszłości, ale także oddaje się snom na jawie. W pewnym momencie Peter podświadomie zapomina o czasie w ujęciu zegarowym i śni w parku. Jego umysł odłącza się od rzeczywistości, Peter staje się „samotnym podróżnikiem” (64) spacerującym po leśnej drodze. Drzewa przypominają mu o kobiecości i cechach kobiety. Pochłonięty przez uczucia osamotnienia, wyobraża sobie kobietę wynurzającą się z morza. Owa postać zbudowana jest w całości „z natury”, jest pełna miłosierdzia oraz wyrozumiałości. Podróżnik nagle kończy pięćdziesiąt lat i obawia się, że nigdy nie będzie w stanie wrócić do swojego codziennego życia. Kolejna wizja prezentuje słabą, starą matkę, poszukującą jednego ze swoich zabitych synów. Niespodziewanie wizja zmienia się znowu: podróżnik znajduje się w wiosce pełnej dziergających kobiet gdzie odnajduje dom z czarującą gospodynią. Kiedy gospodyni sprząta stół i chowa marmoladę do kredensu, Pan Walsh budzi się mówiąc sam do siebie: „śmierć duszy” (Woolf 64-65). Ten przykład wyraźnie pokazuje że umysł jest w stanie zmieniać wymiary czasowe oraz przestrzenne dość łatwo i bardzo szybko. Człowiek potrafi przywołać przeszłość we swoich wspomnieniach oraz dodać nowy poziom do swojej świadomości poprzez wyobrażanie sobie lub też sny o obiektach lub sytuacjach które nie istnieją i nigdy nie istniały.

Pojęcie czasu umysłowego związane jest również z kwestią tzw. „rozproszenia JA” (Bergson 45)(2). Henry Bergson, filozof oraz teoretyk współczesny Virginii Woolf (Bałutowa 19), uważał że istoty ludzkie zamiast działać, zapadają w sen. Skutkiem jest „rozproszenie JA” które oznacza, iż umysł człowieka staje się zdolny do przypomnienia sobie kilku obrazów jednocześnie (Bergson 45). Z tego też powodu, należy wysnuć wniosek: człowiek, w ramach własnego umysłu, potrafi odwiedzać różne miejsca w tym samym momencie. Odwołując się znów do postaci Klarysy, należy pamiętać że ma ona „poczucie bycia wszędzie w jednym momencie” (Brown 43). Nie jest to już kwestia snu lub wyobrażania sobie miejsca w którym Klarysa chciałaby się znaleźć. Jest to swoista gra z czasem zegarowym, która wymaga przywołania najróżniejszych wyobrażeń w tej samej chwili. Postrzeganie czasu przez Klarysę ulega natychmiast rozproszeniu ponieważ jej umysł podróżuje jednocześnie przez miejsca które odwiedziła będąc młodą dziewczyną, przez jej obecny dom oraz podobnie przez kompletnie nieznane przez bohaterkę scenerie.

W konsekwencji, umysł raz jeszcze udowadnia że rządzi się swym własnym, wewnętrznym i subiektywnym czasem. Czas zegarowy jest nierozerwalnie związany z ciałem- nie pozwala człowiekowi na bycie obecnym w kilku miejscach w tym samym czasie. Czas umysłowy, jest bardziej elastyczny i tolerancyjny, co pozwala na zagłębianie się we wspomnieniach, snach, odczuciach oraz umożliwia przywoływanie odległych oraz obcych obrazów, wszystko w jednym momencie.

Podsumowując, należałoby jeszcze raz podkreślić, iż umysł człowieka nie rządzi się czasem zegarowym lecz swoim własnym czasem, który powinien być uznany za odrębne pojęcie. Mistrzowsko przedstawiony przez Virginię Woolf w Pani Dalloway, umysł ludzki ucieka przyrządom odmierzającym czas poprzez wspomnienia, sny na jawie oraz symultaniczną podróż przez najróżniejsze wymiary. Umysł jest niezwykle złożony i składa się z kilku poziomów, jednakże jak Siegmund Freud, psychoanalityk popularny wśród modernistycznych twórców (Valentine 33), trafnie zaobserwował: „świadome procesy myślowe są przesłonięte innymi, które są nieświadome, determinujące, poza naszą wiedzą i kontrolą” (cyt. W Cavell 73). Z tego też względu, umysł będąc zbyt skomplikowanym, uniemożliwia sztucznym, zewnętrznym zegarom jakąkolwiek ingerencję.

1) Większość cytatów użytych w artykule zostało przetłumaczonych przez M.N
2) Publikacja przetłumaczona na język polski

Źródła
Bałutowa, Bronisława. Powieść angielska XX wieku. Warszawa: Wydawnictwo
Naukowe PWN, 2004. Print.
Bergson, Henry. Pamięć i życie. Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX, 1988. Print.
Brown, Paul T. “Relativity, Quantum Physics, and Consciousness in V.Woolf’s
To the Lighthouse.” Journal of Modern Literature 32.3 (2009): 39-62. Print.
Cavell, Maria. “Seeing through Freud” Annual of Psychoanalysis 29 (2001): 67-82. Print.
Jammer, Max. “Concepts of Time in Physics.” Physics in Perspective 9.3 (2007): 266-280. Print.
Naremore, James. The World without Self. London: Yale University Press, 1973. Print.
Oldham, Madeleine. “ To the Lighthouse. An Introduction.” Theatre Forum 33 (2008): 36-38. Print.
Valentine, Kylie. Psychoanalysis, Psychiatry and Modernist Literature. New York: Palgrave Macmillan, 2003. Print.
Woolf, Virginia. Mrs. Dalloway. Great Britain: Penguin Popular Classics, 1996. Print.